Tydzień przerwy – WDI

Nadszedł ten czas kiedy trzeba odpocząć trochę od projektu. Jako, że zbliżają się Warszawskie Dni Informatyki(22 i 23 marca) oraz Wielkanoc zaczyna mi brakować czasu.

Mam nadzieję, że zobaczymy się na WDI – przyjdźcie koniecznie! Pomagam przy organizacji, więc będzie łatwiej mnie rozpoznać po czerwonej koszulce i czarno-żółtych okularach 😉

PS Kolejny wpis 30 marca.

Kolekcja gracza – pivot item

Najważniejszy widok aplikacji (część 1 z 2)

Design

Widok kolekcji gracza to już większe wyzwanie. Składa się on z paru siatek, dzięki którym uzyskujemy dokładne wyrównanie elementów. Przede wszystkim mamy dwie główne kolumny: zdjęcia(stały rozmiar) i danych(reszta).W danych mamy podział na 4 równe wiersze a co drugi dodatkowo otoczony jest ramką i odznacza się innym tłem dla poprawy czytelności. Czytaj dalej Kolekcja gracza – pivot item

MVVM – implementacja

Wzorzec projektowy w praktyce

Kiedy pisałem swoje pierwsze mini projekty podczas i po kursie Boba Tabora(polecam!) szybko natknąłem się na potworka pt. wzorzec MVVM – Model-View-ViewModel. Głowna idea brzmiała sensownie – rozdział kodu na trzy warstwy – danych, UI i kodu obsługującego UI(akcje, odpowiednie przygotowanie danych etc.). Jednak wdrożenie go to już inna bajka… Czytaj dalej MVVM – implementacja

Użytkownicy, funkcjonalności, implementacja

Czyli trzy ważne aspekty do przygotowania przed włączeniem Visual Studio

Pstryk, pomysł! Pstryk, pstryk, pstryk, nieustanny natłok nowych funkcji do dodania. Rzuć się w wir pracy i koduj? Niekoniecznie…

To pierwszy tak duży projekt dla mnie i trudno powstrzymać się przed chęcią szybkiego sprintu do finalnego produktu. Na szczęście jest Daj się Poznać i trzeba robić przerwy na blogowanie. A przede wszystkim, warto przemyśleć co chce się osiągnąć i jak. Plan. Choćby i (nie)działania 😉
Czytaj dalej Użytkownicy, funkcjonalności, implementacja

Plan (nie)działania

Czyli mój sposób na przywitanie się

Wczuwając się w skórę obserwatora konkursu “Daj się poznać” uznałem, że warto by umieścić w pierwszym poście pewien zarys projektu. A skąd tytułowy “plan (nie)działania”? Otóż, tak jak kodując trzeba założyć, że gdzieniegdzie może wyskoczyć nam ukochany null tak i snując jakiekolwiek plany trzeba wziąć pod uwagę, że coś na pewno pójdzie nie tak. Krótko mówiąc, prawo Murphy’ego. Czytaj dalej Plan (nie)działania